Od wczoraj zdrożało pieczywo. Ceny chleba i bułek wzrosły o 5 – 15 procent. To pierwsza podwyżka od dwóch lat. 0,6-kilogramowy bochenek chleba popularnego, który kosztował 1,14 zł, teraz jest po 1,19 zł. Cena chleba żytniego z innej piekarni wzrosła ze 1,20 zł do 1,40 zł.
Jeszcze nie wszyscy piekarze, przede wszystkim ci prowadzący małe zakłady, zdecydowali się zmienić cennik. Ale to tylko kwestia czasu. Do końca maja, a najpóźniej na początku czerwca droższe pieczywo będziemy kupować w każdym sklepie – zapowiadają fachowcy z branży.
Więcej płacimy zarówno za pieczywo żytnie, jak i pszenne. Najmniej, bo o grosz zdrożały bułki kajzerki.
– Długo się wahaliśmy, bo wiemy, że klient jest biedny. Ale już nie możemy zwlekać z podwyżką. Ceny naszego asortymentu wzrosły o 5 – 10 groszy – mówi Andrzej Szczepański, prezes Produkcyjno – Handlowej Spółdzielni Spożywców w Łodzi.
– Musieliśmy podnieść ceny, ponieważ mąka drożeje z dostawy na dostawę – informuje Małgorzata Bączek, właścicielka piekarni, która zaopatruje 100 odbiorców.
W Pabianicach ceny pieczywa wzrosły od kilku do kilkunastu groszy. W większości prywatnych sklepów o 18 groszy zdrożały bułki grahamki (kosztują 60 groszy), o 5-6 groszy rogale i angielki oraz pieczywo tureckie. O 10 groszy droższy jest chleb (kosztuje 1,57 zł), a o 5 groszy pieczywo wieloziarniste. Nie zmieniły się ceny w sklepach „Społem” w Pabianicach (bułki zwykłe – 30 gr, chleb długi – 1,70 zł) i w Konstantynowie Łódzkim (bułki zwykłe – 37 gr, chleb długi – 1,32 zł).
Zgierscy piekarze nie podnieśli jeszcze cen, więc i w sklepach chleb jeszcze nie zdrożał. Ceny w Zgierzu dyktuje ozorkowska Gminna Spółdzielnia, potentat chlebowy w powiecie zgierskim, który cały czas utrzymuje starą cenę, trzymając tym samym w szachu konkurencyjne piekarnie. Właściciele sklepów uważają jednak, że cena pieczywa w przeciągu tygodnia pójdzie w górę.
Pieczywo zdrożało, ponieważ znacznie wzrosły ceny mąki. Jeszcze kilka tygodni temu piekarze kupowali mąkę chlebową po 0,61 – 0,68 zł za kilogram, a teraz po 0,80 – 0,84 zł. Do tego młyny mają kłopoty ze zdobyciem ziarna.
– Dostawca, z którym współpracuję, zapowiedział, że ogranicza się do sprzedaży mąki tylko stałym klientom. Małe młyny, które sprzedawały tańszą mąkę, w ogóle przestały przysyłać oferty – mówi Mirosław Stefaniak, właściciel piekarni, który jutro wprowadzi nowe ceny na swoje wyroby. 0,9-kilogramowy bochenek chleba zdrożeje ze 1,90 na 2,06 zł, a 0,6-kilogramowy ze 1,44 zł na 1,56 zł.
Dotychczas niewiele pomogła sprzedaż zapasów ziarna zgromadzonych przez Agencję Rynku Rolnego. Wciąż go brakuje, a ceny rosną. Piekarze obawiają się, że na jednej podwyżce pieczywa się nie skończy.
Autor artykułu: (mr, ces, kbs)